tuyo
Lista zadań Cię przytłacza?
ZOBACZ JAKIE SĄ TEGO PRZYCZYNY.
Dlaczego lista zadań zamiast pomagać, zaczyna przytłaczać?
Lista zadań miała ułatwić Twoje życie. Zebrać wszystko w jednym miejscu i uporządkować chaos w głowie. A jednak bardzo często dzieje się coś zupełnie odwrotnego.
Otwierasz listę i zamiast ulgi czujesz napięcie. Zamiast motywacji czujesz przytłoczenie i zmęczenie na samą myśl, co Cię czeka. I to właśnie wtedy zamiast tej ulgi i poczucia „ogarnięcia”, pojawia się myśl, że to wszystko i tak nie ma sensu.
I to nie dlatego, że lista jest zła. Tylko dlatego, że przestała pełnić swoją funkcję.
Gdy lista staje się niekończącym się magazynem wszystkiego.
Wyobraź sobie, że mieszkasz w domu ze strychem i chcesz zrobić ogromne porządki wi końcu wyrzucić wszystko, co zagraca Twoją przestrzeń. I zamiast faktycznie oddać lub sprzedać nadmiar rzeczy wszystko upychasz na strych. Z pozoru przybyły Ci przestrzeni, ale faktycznie i tak jesteś ciągle przytłoczona przez nadmiar rzeczy. Dokładnie tak samo dzieje się z listą zadań.
Bardzo łatwo wrzucać na listę każde zadanie, które pojawi się w głowie.
Rzeczy pilne. Rzeczy ważne. Rzeczy „na kiedyś”. Lista rośnie niczym worki na Twoim strychu. A wraz z nią rośnie poczucie, że nic nie jest pod kontrolą.
Problem nie leży w braku organizacji tylko w braku konkretnych decyzji i wyboru priorytetów.
Dlaczego długie listy demotywują?
Im dłuższa lista, tym trudniej zacząć. Dlaczego tak się dzieje? Bo zwyczajnie nie wiadomo, od czego, co jest najważniejsze, co przyniesie faktyczną ulgę.
Każde zadanie wygląda tak samo ważnie i co gorsze, każde domaga się uwagi.
Papier szybko pokazuje, że nie wszystko da się zmieścić.
I to jest dobra wiadomość.
Lista zadań jako cichy wyrzut sumienia.
Niezrobione zadania zostają i ciągle ciążą w Twojej głowie jak wyrzut sumienia. Zamiast je wykonać lub delegować, Ty w kółko je przepisujesz „na później”. Z dnia na dzień. Z tygodnia na tydzień.
Lista przestaje być narzędziem, a zaczyna być przypomnieniem o tym, czego znowu się nie udało. I właśnie to skutecznie odbiera chęć do jakiegokolwiek działania.
Jak zmienić sposób zapisywania zadań?
Jeśli chcesz w końcu wyjść z błędnego koła przepisywania miliona zadań, to najpierw wyrzuć wszystko, co siedzi w Twojej głowie na 1 kartkę.
Następnie wybierz po max 3 zadania, które wpiszesz na każdy dzień tygodnia – to zdejmie z Ciebie proces decyzyjny i poranny chaos pt „co teraz mam zrobić?!”.
To co może Ci pomóc, to zapisywanie zadań ręcznie w kalendarzu lub planerze. Gdy zapisujesz zadania ręcznie, zaczynasz:
- filtrować
- skracać
- wybierać
Lista przestaje być pełnym zapisem Twojego życia, a zaczyna być planem na dziś. I nagle pojawia się miejsce na zakończenie dnia bez poczucia porażki.
Jeśli lista Cię przytłacza, to nie znak, że robisz za mało. To znak, że próbujesz unieść za dużo naraz.
